Pisać
czy malować, a może śpiewać,
tworzyć
coś, czego jeszcze nie ma,
artysta
siedzi, skacze, leży i biega,
pojawia
się też i spodziewana trema.
Krąży
też od czasu do czasu pytanie,
czy
publikować a może do szuflady,
marzeniem
jest niechybne wydanie,
ale
jak to bywa, blokują to barykady.
Dusza
pragnie, ciało nie potrafi, tedy
zostaje
fantazja, że spotka złotą rybkę,
wówczas
od donatorów się nie opędzi,
trza
jeno przygotować dobrą posypkę.
17 02 2017

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz