Co
dnia czytam wiele znaków,
też
i słucham dźwięków świata,
pełnych
półek cudów i strachu,
niosę
bagaż śmiałości i zawahań.
Gdzie
tak zdołam iść sam jeden,
bez
podpowiedzi bliskiej osoby,
bez
bratniej dłoni , a w gniewie,
łatwo
jest stracić coś, pobłądzić.
Za
mną widoki, które już znam,
dziś
jest najważniejszym dniem,
chociaż
minionych już chwil żal,
pragnę,
aby jutro tą drogą przejść.
19 02 2017

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz